Yo!
Lansowanie z takim ryjem jak mój jest wyjątkowo trudnym zadaniem. Inna sprawa, że lasnowałem w odpowiedziach na pytania w głównej mierze nasz zin, który wymieniony został jednym tchem wśród innych poważnych zinów.
Zdjęcie zrobił utalentowany fotograf, mój Przyjaciel Paweł Płonowski, za co jestem mu wdzięczny. Inne
fotki ukazują, że gościu wie co to aparat, przysłona, migawka i inne śmieszne wyrazy, jak np. "ekspozycja". Whatever... W każdym razie zdjęcie wysłałem na prośbę "Internet" - nie był to więc mój własny pomysł.
Myślę jednak, że nikt z redakcji wymienionych zinów, a szczególnie my, nie powinien spoczywać na laurach (i nie chodzi tu o kobiety o tym ślicznym imieniu, na których spoczywanie byłoby z pewnością wielce interesujące), gdyż konkurencja nie śpi.
Cieszę się, że artykuł się pojawia i uświadamia nam co i jak w świecie zinów, który istnieje i rozwija się od lat oraz skupia on wielu interesujących ludzi.
Niesamowite byłoby stworzenie z redaktorami zinów wymienionych w tym artykule oraz ewentualnie innych nowych zinów, duuuuużego serwisu, który podzielony na działy zapełniany byłby wspólnie tekstami... To chyba nierealne póki co, ale może się mylę...