Witam.
Niestety, niedawno w wyniku małej wojny domowej a konkretniej wymiany starych rupieci na nowe (kanapa, komoda i takie tam duperele) uprzątnąłem brudy ze starego tapczanu. A w nim to rzeczy sprzed 10 lat trzymałem, więc pozbyć ich się trzeba już było. Wśród tych rzeczy znalazły się prawie wszystkie numery Res
eta, kilka wydań CD-Action, Top-Secret i coś tam jeszcze. Wszystko poszło na makulaturę

. Niemniej jednak pamięć o najciekawszej, najbardziej nietypowej i oldskulowej gazecie komputerowej (nawet nie czuję, że rymuję) pozostanie w sercu i każde wspomnienie związane z owym niebiańskim, comiesięcznym przydziałem kilkudziesięciu stron kolorowego papieru wypełnionego po brzegi górnolotnymi stwierdzeniami, ironiami, frazesami oraz frywolnymi dowcipami, będzie cisnęło łzy do oczu, a te niczym wodospad Niagara spływać będą po policzkach...
Mickiewicz mode: [off]
Zdravim, Koval.
..
ale o co chodzi, bo tematu to sie nie trzyma w ogole... no, w minimalnym stopniu... [czyta jeszcze raz] nie, jednak w ogole...
ciac?
/bky