Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Reset Forever
Aktualności: Rejestracja nowych użytkowników wyłączona - powód? botowe konta
Strony: [1] 2
  Drukuj  
Autor Wątek: Biadolenia starych dziadow :)  (Przeczytany 5665 razy)
Yargoth

Wiadomości: 449


588442
Zobacz profil WWW
« : Sierpień 31, 2004, 01:59:29 »

Wielu ludzi mowi ze dzisiejsze gry nie maja w sobie "tego czegos" co sprawialo ze przy grach starszych spedzalismy wiele tygodni. Mowi sie ze gry stracily czesc swojego charakteru a tworcom przyswieca juz tylko chec zwiekszenia zyskow kazdym kosztem. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Zapisane

eper
Daven

Wiadomości: 158



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #1 : Sierpień 31, 2004, 03:41:59 »

Hmm, powiem tak - dużo zależy od samego gracza, a raczej okresu, w którym zaczął swoją przygodę z grami. Chodzi o to, że do oceniania czegokolwiek musimy mieć punkt odniesienia. A nim właśnie jest początek naszej gercowej działalności. Inaczej patrzy człowiek, który z grami ma doczynienia 10 lat a inaczej ten, któremu rodzice kupili kompa na zeszłoroczne urodziny. Temu pierwszemu przypominają się czasy, kiedy męczył się z nastawieniem głowicy w poczciwym C64, unikał pułapek w Prince of Persia, natomiast druga osoba pocina w Far Cry, narzekając na grafę. Mrugnięcie ze to już nie to samo, co UT2003.

Trochę to zagmatwane, ale mam nadzieję, że zrozumiałe.

Jeśli chodzi o mnie - to z wielką chęcią wracam do starych hitów, dzięki któym jestem teraz kim jestem - komputeroholikiem. Ech, sentymentalizm się we mnie odzywa. Uśmiech
Zapisane

..
Yargoth

Wiadomości: 449


588442
Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #2 : Sierpień 31, 2004, 06:37:33 »

Ja mysle ze wracamy do starych gier dlatego ze przywodza nam na mysl inne wspomnienia nie tylko te z sama gra zwiazane (podobnie jest tez z innymi dziedzinami jak muzyka film...)
Zapisane

eper
Ald
Administrator

Wiadomości: 1325



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #3 : Wrzesień 03, 2004, 10:44:09 »

Mi np. bardzo zapadly wczesne lata mego dziecinstwa Uśmiech - czyli commadore 64 i Atari65XE (ktore nawiasem mowiac jeszcze posiadam w stanie idealnym z calym zestawem kaset Chichot )...

Dla mnie tamte gry mialy to cos - przeciez mozna powiedziec ze taki arkanoid byl banalny, ale mozna bylo przy nim siedziec niemalze nonstop Chichot

Tak samo z grami na PieCa czyli jak dla mnie lata 90-2000 - te 10 lat najbardziej mi zapadlo w pamieci - a w szczegolnosci dynamiczny rozwoj nowych gatunkow - co rusz to cos nowego (dzis juz coraz trudniej o nowy gatunek - predzej jakis mix), albo te niezapomniane chwile przy przygodowkach masci wszelakiej, badz innych tytulach w ktorych nacisk kladziono na skomplikowana fabule...

Ech... magiczne i piekne czasy  Smutny
Zapisane
AgentM

Wiadomości: 619


86908116 2783022
Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #4 : Wrzesień 04, 2004, 10:26:02 »

Wlasnie! Gdy technologia komputerowan nie byla jeszcze tak rozwinieta, by tworzyc tak realistyczna grafike, wtedy producenci, jak i gracze przywiazywali wiecej uwagi do fabuly, oraz fantazjii z jaka gra zostala zrobiona. brak grafiki rekopensowal polot i wiele szalonych pomyslow. dzisiaj najwazniejsze ja wyniki w roznych benchmarkach i coraz to nowesze directxy. karty graficzne sa lepsze, niz jakie gry wymagaja.
dlatego dzisiaj uwazamy, ze stare gry byly po prostu lepsze.
Zapisane
PKP

Wiadomości: 447



Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Wrzesień 04, 2004, 11:33:20 »

Wedlug mnie, dzisiaj robienie gier zaczyna przypominac krecenie filmow w Holywood. Liczy sie tylko kasa. Wielkie firmy, liczac na milionowe zyski, wykupuja rozmaite licencje (filmowe, sportowe itd.) i zatrudniaja znanych aktorow, piosenkarzy, sportowcow, ktorzy swoja twarza beda dany produkt promowac. Gdyby te gry obedrzec ze wszystkich bajerow, wodotryskow i chwytliwych hasel (reklamowych) to zostalaby dosyc prymitywna rozgrywka. Dzis gry to rozrywka masowa i takie haslo jak: "Od graczy dla graczy" raczej nie ma miejsca bytu. Oczywiscie ambitne produkcje dalej powstaja, ale tak naprawde w walce o kase zwyciezaja ci, ktorzy wiecej wyloza na reklame i zakupia bardziej popularna licencje. Doskonalym przykladem jest tutaj swiatowy potentat w tej branzy, czyli EA. Przykrym zjawiskiem jest rowniez zbytnie upraszczanie gier (wlasnie przez ich masowosc). Gry nie sa tak rozbudowane, wszystko musi byc maksymalnie proste i latwe do opanowania. Przez takie zabiegi tutuly zyskuja wielu nabywcow (male dzieci, stare dziadki), ale traca rowniez wiele ze swej glebi i zlozonosci. Miejmy nadzieje, ze kiedys to sie zmieni i konkretne gry beda znow tworzone dla konkretnych graczy, a nie dla kazdego. Dzieki temu ten kto np. lubi RPG bedzie gral w doskonale, rozbudowane gry, a nie w masowe produky tworzone z mysla o wszystkich graczach.

PS: No to jeden tekst do nowego RF mam z glowy- mozna to wzucic jako felieton do odlotow Mrugnięcie
Zapisane

ttp://pkp84.blox.pl

"Najpiêkniejsze kwiaty cz³owiek dostaje na swoim pogrzebie"
Ernest
Gość
« Odpowiedz #6 : Wrzesień 14, 2004, 09:09:47 »

Cytat: "Yargoth"
Ja mysle ze wracamy do starych gier dlatego ze przywodza nam na mysl inne wspomnienia nie tylko te z sama gra zwiazane (podobnie jest tez z innymi dziedzinami jak muzyka film...)

Zgadam sie z autorem tego textu w 100% To jest własnie kwintesencja tęsknoty Spoko
Zapisane
Koki

Wiadomości: 78



Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Wrzesień 14, 2004, 04:06:54 »

Cytat: "AgentM"
Wlasnie! Gdy technologia komputerowan nie byla jeszcze tak rozwinieta, by tworzyc tak realistyczna grafike, wtedy producenci, jak i gracze przywiazywali wiecej uwagi do fabuly, oraz fantazjii z jaka gra zostala zrobiona. brak grafiki rekopensowal polot i wiele szalonych pomyslow. dzisiaj najwazniejsze ja wyniki w roznych benchmarkach i coraz to nowesze directxy. karty graficzne sa lepsze, niz jakie gry wymagaja.
dlatego dzisiaj uwazamy, ze stare gry byly po prostu lepsze.


Rzeczywiście, fabuła w Tanks czy Pongu po prostu zabija skomplikowaniem...

Jak dla mnie, niektóre gierki są po prostu wyśmienite, i nie ważne czy mają grafikę 3D czy tła 2D i na to sprite'y. Kropka.

PKP - w większości się zgodzę. Musi być laska w negliżu, 4xAA, dynamiczne oświetlenie i... wszystko Mrugnięcie Takie podejście może zabić nawet najleszy pomysł(Porównanie filmowe: "The Day After Tommorow" - dobry pomysł z przesłaniem, zabity Hollywoodzką manierą).

Inną sprawąjest masowość dzisiejszych gier. żaden recenzent nie jest obiektywny, bo przecież nie może męczyć tytułu 2 miesiące wyciskając z niego wszystko, gdyż jest w kolejce 43 innych. I powstają sytuacje tpu Prince Of Persia(nowy) - zgarnia najwyższe oceny, a kto o nim dzisiaj pamięta?
Zapisane
comet

Wiadomości: 50



Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #8 : Wrzesień 15, 2004, 11:05:16 »

DooM III - niby grafika, dźwięki, klimat w porównaniu z grami sprzed 10 lat - bez porównania.

Ale szczerze powiedziawszy to w "Giana sisters" młóciłem przez chyba rok Uśmiech a w to to coś to może jeszcze tydzien pogram :/
Zapisane

hhh...
Lupus

Wiadomości: 7



Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : Wrzesień 16, 2004, 01:21:37 »

Cytat: "AgentM"
Wlasnie! Gdy technologia komputerowan nie byla jeszcze tak rozwinieta, by tworzyc tak realistyczna grafike, wtedy producenci, jak i gracze przywiazywali wiecej uwagi do fabuly, oraz fantazjii z jaka gra zostala zrobiona. brak grafiki rekopensowal polot i wiele szalonych pomyslow. dzisiaj najwazniejsze ja wyniki w roznych benchmarkach i coraz to nowesze directxy. karty graficzne sa lepsze, niz jakie gry wymagaja.
dlatego dzisiaj uwazamy, ze stare gry byly po prostu lepsze.


To jest właśnie typowe biadolenie "dziada" Uśmiech.Taaa,  Dungeon Master to miał dopiero fabułe nie to co taki np. KOTOR. Jeśli chodzi o fabułe w grach to akurat nowsze tytuły są pod tym względem bardziej rozbudowane. Nawet w shooterach i mordobiciach jest jakaś tam fabułka, a dawniej ograniczało się to do początkowych napisów w stylu "obcy zaatakowali" i na końcu "gratulacje uratowałeś świat.
To co mnie martwi to chęć dotarcia do przez twórców gier do "masowego odbiorcy". Tytuły uznane przez tzw."prawdiwych graczy" wcale nie sprzedają się najlepiej. Pierwsze miejsca okupują rozreklamowane crapy od EA. Np. Shenmue -dla wielu gra kultowa, była finansową klapą. Za to Spider-Man sprzedaje się świetnie. Oczywiście cały czas powstają dobre tytuły, ale moim zdaniem gry przyszłości będą przypominać "sóper" filmy w stylu "Za Szybcy Za Wściekli" albi "Hulk". I to mnie właśnie wkur....!
Zapisane
Kiesiu

Wiadomości: 4


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #10 : Wrzesień 17, 2004, 02:22:59 »

Na początku myślałem, że napiszę, iż dlatego uwielbiam grać w "stare gierki", bo posiadają fabułę, jaką nie mają dzisiejsze odpowiedniki. I tu właśnie jakaś myśl (pewnie kogoś innego) mnie zaatakowała. Odpowiedniki. Rzecz w tym, że obecne gry to tylko odpowiedniki starych. Różnica właściwie taka, że muszę posiadać 20-krotnie lepszy komputer, żeby zechciała się taka gra uruchomić... Ot poprostu. Smutne, ale prawdziwe :sad:
Zapisane

his TEXT is provided "as is" and without any express or implied warranties, including, without limitation, implied warranties of quality and fitness for a particular purpose.
Anonymous
Gość
« Odpowiedz #11 : Październik 03, 2004, 01:58:01 »

No dobra, Wy tu sobie klikacie a ja ide meczyc ukochanego Ricka Dangerousa na C64  Uśmiech
Zapisane
Crask

Wiadomości: 81



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #12 : Październik 03, 2004, 02:10:33 »

Jeżeli o mnie chodzi to prawdziwy regres dostrzegam tylko w moim ulubionym gatunku, przygodówkach. Nietety nie dość że dzisiaj jest ich coraz mniej to są to głównie przygodówki robione z myślą o konsolach (Escape From Monkey Island, Broken Sword III), sterowane z klawiatury lub pada i zaiwerające upierdliwe elementy zręcznościowe. Niestety w dzisiejszych czasach takich gier jak Gabriel Knight, cykl Discworld, czy nawet Goblinsy prawie się nie robi, chociaż pozostaja nadal twory fanowskie, np Genialnie zapowiadający się Broken Sword 2.5. Co do innych gier różnie bywa, FPS np są teraz dużo lepsze, ale ja akurat tego gatunku nie lubię. Co do RPG'ów to jestem kompletnie nieobiektywny, bo dla mnie okres ich świetności to okres od ukazania się Fallouta do ukazania się Baldur's Gate II: Tron Baala, zarówno przedtem, jak i potem ukazywały się wartościowe pozycje, ale ja nie jestem w stanie powiedzieć czy gatunek idzie naprzód czy nie. W sumie chyba nic mądrego już nie wymyślę, podsumowania pisać mi się nie chce, to czy gra jest dobra zależy chyba od gry nie od czasów. Dzisiaj nadal zdarzają się perełki dla których warto mieć kompa (chociaż z bieżących nowości nic mi do głowy nie przychodzi).
Zapisane

ever Knows Best
Smirfon

Wiadomości: 314


4143143
Zobacz profil
« Odpowiedz #13 : Październik 04, 2004, 01:07:30 »

Ogulnie zauwarzylłem fakt ze pierwsze gry w które gramy są wedłóg nas najlepsze (lub jedne z najlepszych), puzniej stajemy się wymagający coraz bardziej wymagający co wiąże sie ze nowe gry poprostu nie spełniają naszych oczekiwań. Na moim przykładzie to bedzie Prince of Persja - pierwsza gra na moim pierwszym komputerze oraz Duke Nukem 3D - pierwsza gra na moim drugim komputerze. Dla mnie zawsze ta gierki będą najlepsze bo dały mi więcej niż od nich oczekiwałem. Oczywiście kto np. teraz będzie zaczynał gre na komputerze to, dla niego najlepszym tytułem będzie choćby Doom III. Ludzie młodzi poprostu nigdy nie odkryją uroku starych gier i to jest fundamentalna prawda.
Zapisane

wardia umiera, ale nie poddaje siê
Xtense

Wiadomości: 131



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #14 : Październik 04, 2004, 06:05:17 »

Prawda jest taka, że młodym nie bardzo chce się poznawać grę od totalnych podstaw, choćby od strony DOSa. DOS uczył wiele, bo bez odpowiednich "warunków", gra poprostu nie chodziła. A najczęściej o te warunki trzeba było się zatroszczyć samemu, bo rodzinka nie miała bladego pojęcia o komputerach. Często czyta się, że wtedy "cieszył byle pikSSel na ekranie" - cieszył dlatego, ponieważ spędziłeś ładnych parę godzin, żeby grę odpalić. A teraz? Wkładasz płytkę, instalujesz i grasz - żadnych półśrodków. No bo zresztą - komu jeszcze chce się zgłębiać tajemnice Assemblera? Kto jeszcze, oprócz zatwardziałych w boju scenerach ze sceny warezowej, pisze całkowicie własne trainery? Odpowiedź jest prosta - BARDZO MAłO osób, jeżeli nie nikt. Osobiście znam może jedną osobę młodą (11 lat), która z własnej, nieprzymuszonej woli, włączyła Turbo Pascal`a.

Wniosek? Kiedyś dla gry trzeba było poświęcenia, uwieńczonego sukcesem - teraz jedyne poświęcenie, to pożyczenie płyty od znajomego i odpalenie nagrywarki.
Zapisane

size=9]"We are the music makers, and we are the dreamers of dreams. Wandering by the lone sea-breakers and sitting by the desolate streams." -Arthur O'Shaugnessy.[/i][/size]
Strony: [1] 2
  Drukuj  
 
Skocz do:  

RetroReaders | linki sponsorowane | Voodoo Guild | Cyfra | suwalszczyzna | płyta analogowa, myjka | ktalog newsy | wigry | części Toyota Mazda | złoto | wyposażenie hotelu | hotel poznań | Torby papierowe | aerobik poznań | ogłoszenia towarzyskie | солнцезащитные очки | animated pirate statues | large bronze children statues | kart rabatowych | dentysta warszawa | śmieciami poznań | gabinecie kosmetycznym poznań | naprawie wózków widłowych | instalacje przemysłowe | stairlifts | kalendarze | stairlift | oferty pracy | poznań hotel | nocleg poznań | Oase | schody poznań | kominki poznań | konstrukcje stalowe | reklamy napojów | płytki klinkierowe | dekoracje ślubne poznań | energooszczędność | okulary przeciwsłoneczne | bezpłatne ogłoszenia | aerobik poznań | hostel poznań | okna aluminiowe poznań |
Powered by SMF 1.1.16 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
XHTML | CSS | sitemap | Terra97 design by Bloc